Stare porzekadło brzmi, że doradca, to ten kto zabiera nam zegarek, aby później powiedzieć nam która jest godzina. W praktyce jednak problem wygląda jeszcze gorzej, gdyż nasz zegarek zostaje powieszony na wysokości pierwszego piętra, a my mamy doskoczyć, aby odczytać która jest godzina.